
Banksy, duch ulicy i 60-tych Berlinali
Published on
Translation by:
Aleksandra SygielNazywajcie go Banks, Robert Banks lub po prostu Banksy. Jego imię to jedyna informacja, jaką dysponujemy o człowieku, który swoim graffiti naznaczył największe metropolie świata oraz polityczno-społeczne hotspoty, jak np. mur odgradzający Izrael i Zachodni Brzeg Jordanu. I jeszcze jedna wskazówka - Banks spaceruje obecnie gdzieś po ulicach Berlina. W tym roku debiutuje bowiem na Berlinalach swoim filmem o street arcie: Exit through the Gift Shop. Przed oficjalną projekcją materiału dyrektor festiwalu, Dieter Kosslick zapewniał, że angielski reżyser jest gdzieś na widowni. Pochodzącemu z Bristolu artyście od lat udaje się ukrywać twarz w cieniu własnej rosnącej sławy. Korespondenci Cafebabel podjęli wyzwanie i ruszyli tropem... lub co najmniej kilkoma.

Banksy w mieście? Powiniśmy go więc tu znaleźć (zdj.: ©Katarzyna Swierc)

Banksy chętnie "pokazuje się" w kapturze. (zdj.: ©Katarzyna Swierc)

Ulubionym zwierzęciem artysty zdaje się być szczur. Portretowany koniecznie z ołówkiem w łapce... (zdj.: ©Katarzyna Swierc)

... poszukiwany: szczupły mężczyzna po trzydziestce (zdj.: ©Katarzyna Swierc)

(zdj.: ©Katarzyna Swierc)

W lecie 2003r. lub 2004 r. artysta brał udział w festiwalu graffiti w Berlinie. Oto dowód! (zdj.: ©Katarzyna Swierc)

sztuka w detalu (zdj.: ©Katarzyna Swierc)

(zdj.: ©Katarzyna Swierc)

Film Banksy'ego znajdziecie tutaj: Exit through the Gift Shop (oficjalna premiera w Wielkiej Brytanii: 5 marca 2010)
Translated from Banksy, das Streetart-Phantom der 60. Berlinale