
Powódź w Polsce jako wyborczy barometr
Published on
Translation by:
W czerwcu wody w polskich rzekach miały chyba wyższy poziom niż przedwyborcze emocje. Powódź stała się zresztą jednym z pól do wykazania się dla polityków. Jarosław Kaczyński na chwilę uchylił rąbka tajemniczej przemiany i stwierdził, że działania rządu przypominają zabawę chłopców z zapałkami (5 czerwca). Komorowski z kolei naraził się, nie wprowadzając stanu wyjątkowego, który mógłby opóźnić wybory. Przed polską ambasadą w Londynie pojawiły się transparenty „POwódź kłamstw”. Nasz argentyński fotograf, Ezequiel Scagnetti, sfotografował zalane tereny Zastowa i Wilkowa (Małopolska), gdzie straty są wciąż widoczne.

Aż do niedawna wiele terenów znajdowało się w katastroficznym stanie. W maju przez Kraków przeszła fala wyższa niż w czasie Wielkiej Powodzi z 1997 r.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Zalane pola tworzyły krajobraz w okolicy
wioski Zastów w Małopolsce. Setki Polaków, szczególnie w południowej
części kraju, musiało opuścić swoje domy. Sztab wyborczy Jarosława Kaczyńskiego domagał się sprawdzenia, czy w każdej gminie istnieją odpowiednie warunki do głosowania - duża część zalanych terenów zamieszkała jest przez elektorat kandydata PiS-u.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Według czerwcowego badania CBOS-u 90 % powodzian wskazało środki z UE jako pożądane źródło pomocy finansowej dla ofiar katastrofy
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Surrealizm? Sprawdźcie to.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

90 % powierzchni gminy Wilkowa zostało dwukrotnie zalanych w maju i w czerwcu. Do wyborów ludzie szli niechętnie - głosowało mniej niż 1/3 uprawnionych.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Jarosław Kaczyński cieszył się większym poparciem na wsi (44.1 % w stosunku do 31,3 % Komorowskiego). W miastach, poczynając od tych do 20 tys. mieszkańców, wygrał Komorowski.
(Zd.j: ©Ezequiel Scagnetti)

Kardynał Dziwisz zdecydował wystawić na wieży Srebrnych Dzwonów Katedry Wawelskiej relikwie św. Stanisława, które miały chronić Kraków przed powodzią.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Tymczasem klęska nie ominęła nikogo...
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Jarosław Kaczyński wygrał z Komorowskim w grupie wiekowej ponad 60 lat; w grupie 40-59 kandydaci otrzymali prawie tyle samo procent głosów. Grzegorz Napieralski, czarno-czerwony koń wyborów, najwięcej poparcia zdobył wśród najmłodszych wyborców od 18 do 22 roku życia.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Wybory podzieliły Polskę na pół. Jarosław Kaczyński zdobył najwięcej głosów w południowo-wschodniej Polsce, w woj. podlaskim, mazowieckim, łódzkim, lubelskim, świętokrzyskim, podkarpackim i małopolskim.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Początkowo duża przewaga Komorowskiego stopniała na finiszu kampanii. Ostateczne wyniki znacznie odbiegały od większości przedwyborczych sondaży. Przed drugą turą kandydaci idą łeb w łeb.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

Niedługo wszelkie debaty wyborcze ucichną - wybory na ostatniej prostej.
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

1 lipca po raz pierwszy opublikowano sondaż (przeprowadzony przez GFK Polonia), w którym Jarosław Kaczyński wyprzedził Bronisława Komorowskiego. Czy powodzianie, naturalnie obarczający rząd za część swych nieszczęść, pójdą do wyborów...
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)

... czy zajmą się sprzątaniem własnego podwórka?
(Zdj.: ©Ezequiel Scagnetti)
Translated from Flut in Polen: Hochwasser als Wahlbarometer